Wstyd w sercu Amsterdamu! Polacy urządzili pijacką libację w parku miejskim – Holendrzy kręcą głowami z obrzydzeniem

Amsterdam, Vondelpark. Sobotnie popołudnie, piękna wiosenna pogoda. Rodzinny park w centrum miasta pełen holenderskich rodziców z dziećmi, turystów i emerytów na rowerach. I nagle – głośna polska ekipa.

Kilku facetów w typowych „roboczych” bluzach rozłożyło się na trawie jak u siebie w remizie. Piwo, wódka, głośne krzyki, przekleństwa po polsku i puste butelki walające się wokół. Jeden leżał już nieprzytomny z twarzą w trawie. Inni śpiewali „Hej sokoły” i ryczeli ze śmiechu, jakby nikt wokół nie istniał. Obok bawiły się holenderskie dzieci. Obok spacerowały rodziny.

Kobieta z wózkiem odeszła szybko, zasłaniając dziecku oczy. Starszy Holender zadzwonił na policję. Inni nagrywali telefonami. W grupach polskich w Holandii już huczy:

„Przez takich jak oni znowu jesteśmy ‘those Poles’.” 
„Ja tu od 15 lat sprzątam po Holendrach i płacę podatki, a oni robią z nas zwierzęta.” 
„Dzieci pytają: mamo, dlaczego ci panowie tak śmierdzą i krzyczą?”

Bo tak właśnie jest. 
Tysiące Polaków w Amsterdamie, Haarlemie, Zaandam i Almere codziennie haruje na budowach, w magazynach, sprząta hotele i opiekuje się holenderskimi starszymi. Płacimy składki, uczymy się języka, staramy się być niewidoczni i szanowani. A kilku chamów w jeden wieczór niszczy wszystko.

Holenderskie media już piszą: „kolejny incydent z Polakami w Vondelparku”. Za chwilę znowu usłyszymy w pracy: „jesteście z Polski? No właśnie…”.

Polsko w Holandii – czas powiedzieć głośno: 
**Dość.** 
Nie jesteśmy tu po to, żeby pić w parku jak na festynie wiejskim. Jesteśmy tu po to, żeby zarabiać i pokazać, że jesteśmy lepsi niż stereotypy, które sami potwierdzamy.

Bo jak tak dalej pójdzie, to za kilka lat nawet ci, co pracują uczciwie, będą musieli się wstydzić za sam paszport.

Wstyd. 
Wielki, palący wstyd.

Ready to start watching?

Get your free 24-hour trial now.

Najlepsza Polska TV

Darmowy test Polskiej Tv

Najtaniej na rynku 

Najlepsza jakość